Przynajmniej na kilku spotkaniach z klientami zdarzyło mi się słyszeć plany dotyczące rebrandingu firmy. Kiedy pojawia się ten temat, to zaczynam być trochę podejrzliwy, zastanawiam się, czy klient wie, o czym dokładnie mowa? Wtedy też próbuje ustalić, czy oboje rozumiemy tak samo znaczenie tego słowa. Moje zachowanie wydawać się może śmieszne, ale wielokrotnie okazywało się, że mówimy o dwóch różnych rzeczach.

Zdarza się tak, że firma po wielu latach obecności na runku wymaga lekkiego odświeżenia. Co jest naturalne, ponieważ z czasem logotyp firmy zaczyna być mało praktyczny i nieatrakcyjny, szczególnie kiedy projektowany był w latach 90 ubiegłego wieku lub na początku obecnego. Pojawia się pomysł dokonania zmiany w znaku firmowym, by odpowiadał obecnym trendom. W końcu należy pokazać, że idziemy z duchem czasu. Takie zmiany w logotypie, nazywamy liftingiem lub rewitalizacją identyfikacji wizualnej. Nie jest to rebranding jak myśli wiele osób, tylko proces odświeżenia znaku firmowego. Wiele marek decyduje się na taki krok w celu uatrakcyjnienie wizerunku firmy, jak się okazuje raz z lepszym, raz z gorszym rezultatem.

Google pozwala sobie na ciągłe zabawy i wariacje ze swoim logo, poddając je liftingowi przynajmniej kilka razy od dnia powstania firmy.

Przykładem tego drugiego może być, chociażby zmiany w znaku Pepsi, co dało powody do wielu żartów internautom.

O rebrandingu mówimy, kiedy dotyczy on nie tylko zmiany w logotypie. Właściwie te zmiany są wynikiem całego procesu, jaki zachodzi i nie mówimy o liftingu znaku firmowego, a zaprojektowaniu całkowicie nowego logo. Za przeprowadzeniem rebrandingu kryje się wiele przesłanek, takich jak:

  • rozszerzenie oferty firmy, kiedy nasz portfel produktów lub usług się powiększa,
  • fuzja między dwoma przedsiębiorstwami, które po połączeniu tworzą całkowicie nowy byt
  • może też to być wynik ratowania firmy lub odcięcia się od wcześniejszego wizerunku, budując całkowicie nową komunikację.

Rebranding jest procesem transformacji w organizacji, w nazwie i strategii marki, kiedy należy zakomunikować naszym klientom i partnerom zachodzące zmiany. Należy jednak taką decyzję dobrze przemyśleć. Nim wdroży się je w życie, warto zadać sobie pytanie, czy jest to konieczne? Co przyniesie nam ta zmiana? Co możemy na rebrandingu zyskać? Ponieważ o ile Wy możecie uważać, że przeprowadzenie rebrandingu jest konieczne to klienci już niekoniecznie.

W przeszłości dochodziło do wielu kontrowersji związanych z rebrandingiem przeprowadzonym przez firmy. Warto, chociażby przypomnieć sobie co spotkało Coca Cole, która w latach 80 przemieniła się w New Coke. Zostało to tak źle przyjęte przez konsumentów, że firma musiała szybko z tego wycofać i wrócić do starej nazwy. Innym przykładem budzącym skrajne emocje jest zmiana z herbu klubowego na nowe logo, jakie przeprowadziła włoska drużyna Juventus Turyn. Wielu kibiców nie było z tego powodu zachwyconych, bo było to zerwanie z pewną tradycją, jednak dla wielu innych był to jasny sygnał, że zespół z Turynu ma strategię marketingową realizowaną od momentu zbudowania stadionu, a jej wynikiem jest nowy znak firmowy. Z perspektywy czasu już wiemy, że klub na tym zyskał, pokazując nowoczesne podejście i zarabiając krocie na sprzedawanej licencji do nowego znaku klubowego. Jednak wcześniej musieli się dobrze nad tym zastanowić i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest to nam potrzebne.

Czytaj więcej:

Autor:




Damian Nowakowski – praktycznie od początku swojej ścieżki zawodowej, jestem związany z marketingiem. Co nie było takie oczywiste, bo z wykształcenia jestem kulturoznawcą – specjalizacja medioznawstwo. To chyba właśnie zainteresowanie mediami, popkulturą i naukami społecznymi, pchnęło mnie w stronę marketingu. Doświadczenie i wiedzę zdobywałem m.in. w Grupie Polska Press i TVP.