Przygotowując strategię marketingową firmy, wyznaczasz sobie cele, gdzie chcesz by twoja marka była za rok czy za pięć lat. Następnym krokiem będzie planowanie jak go zrealizować, czy to dla przykładu budując odpowiednią sieć sprzedaży, czy może planując działania promocyjne. Wszystko to wydaję się całkowicie naturalne, kiedy wyznaczamy sobie cel, musimy mieć plan jak go wykonać. Samo się nie zrobi, wiemy to z życia codziennego. Jednak nie możemy zapomnieć, że cele dla naszej firmy muszą być realne i przede wszystkim mierzalne.

Cel twojej firmy musi być w zasięgu ręki.

Zdecydowana większość z nas ma naturę marzycieli, bo kto nie lubi snuć planów i śnić o tym, co tak naprawdę jest często...nierealne. Marzenia mają w sobie wielką moc, uważam, że one są często największą motywacją do robienia rzeczy wielkich i stoją za sukcesem wielu osób. Tylko nim marzenia staną się faktem, dokonać się musi wcześniej wiele innych rzeczy. Zrealizować marzenia możemy jedynie metodą małych kroczków. A i to nic nam nie gwarantuje, ponieważ wszystko, co robimy, musi być osiągalne. Wiele firm wyznaczając sobie cele, stawia się w roli takiego marzyciela. Kiedy wprowadzają nowy produkt, wyobrażają sobie, jak konkurencja przed nimi klęka, a klienci ustawiają się po niego w kolejce. Ustalając cele sprzedażowe, wszyscy się licytują, ile firma zarobi, mnożąc zysk kilkukrotnie. A jak później jest? Wszystkich ogarnia frustracja, ponieważ nie osiągnęli celu. Często nawet się do niego nie zbliżyli, ponieważ od samego początku pozostawał nieosiągalny. Wtedy nie mówimy nawet o celach, tylko pobożnych życzeniach. Dlatego budując strategię, warto skupić się na tym, co jest w zasięgu ręki. Nawet kiedy się to nie uda, to osiągniesz więcej, niż goniąc za marzeniami.

Wszystko da się mierzyć.

Peter F. Drucker napisał, że za skutecznością kryje się umiejętność mierzenia efektów. Dlatego każde działanie, jakiego się podejmujemy, powinno być mierzalne. Nasz cel również, jeżeli tak nie jest, to powinniśmy go zmienić lub zastanowić się nad innymi wskaźnikami jakie zastosujemy. Dlaczego? Kiedy za cel dajemy sobie budowanie świadomości marki, to dla przykładu niezrozumiałe jest śledzenie wyników sprzedaży. One naturalnie na pewno nam się zwiększą w jakimś niewielkim stopniu, ale naszym wskaźnikiem, do którego się odniesiemy, powinno być np. dotarcie do odpowiedniej grupy osób, budowanie rozpoznawalności za pomocą powtarzalności czy chociażby zwiększeniem zainteresowania marką w wyszukiwarce, a w przypadku social media ilości polubień. Jeżeli skupimy się na wynikach sprzedaży, okaże się, że nie udało nam się zrealizować celu. Natomiast kiedy prowadzimy kampanię sprzedażową, to będziemy mierzyć wynik finansowy, ale również wzrost zainteresowania produktem wśród klientów. Brak możliwości mierzenia efektów, tak naprawdę nie pozwala nam osiągnąć celu. Ponieważ skąd mamy wiedzieć, że nam się to udało? Brak dobrania złych wskaźników, również może spowodować, że cel zostanie nieosiągnięty, przynajmniej w twoim przekonaniu.

Pamiętaj, trakcie przygotowywania strategii marki, wyznaczaj sobie realne cele, następnie planuj jak je zrealizować i koniecznie jak będziesz mierzyć efekty.

Czytaj więcej:

Autor:




Damian Nowakowski – praktycznie od początku swojej ścieżki zawodowej, jestem związany z marketingiem. Co nie było takie oczywiste, bo z wykształcenia jestem kulturoznawcą – specjalizacja medioznawstwo. To chyba właśnie zainteresowanie mediami, popkulturą i naukami społecznymi, pchnęło mnie w stronę marketingu. Doświadczenie i wiedzę zdobywałem m.in. w Grupie Polska Press i TVP.